Najnowsza generacja VW Passata to bardzo popularne auto w naszym kraju. Niewątpliwie pojazd ten ma wiele zalet, niestety z silnikiem 2.0 TDI PD od początku produkcji nie jest pozbawiony wad.
Najnowsza generacja VW Passata to bardzo popularne auto w naszym kraju. Niewątpliwie pojazd ten ma wiele zalet, niestety z silnikiem 2.0 TDI PD od początku produkcji nie jest pozbawiony wad.
Udźwignie 800 kilogramów, spali 6 l/100km, a podstawową wersję można kupić za 26 500 złotych netto. Jest funkcjonalny, nieskomplikowany i przyjemny w prowadzeniu. Skupia na sobie zaciekawione spojrzenia innych kierowców. Nic dziwnego. Rumuński pick-up jest rzadkim gościem na polskich drogach.
Fiat Panda Cross nie jest może rasowym terenowcem, wygląda raczej jak terenowe drzewko bonsai – ale z każdym kilometrem sympatia do tej konstrukcji rośnie. Sprawdziliśmy go.
Made in Japan. Przez lata taka informacja uchodziła za zwiastun ponadprzeciętnej trwałości. Japońskie samochody cieszyły się z tego powodu dużym wzięciem. Jak jest teraz?
Koncernowi VW/Audi nie wystarcza posiadanie Lamborghini i Bugatti. Chce on pod swoją marką konkurować z Porsche i Ferrari. Pozwala na to Audi R8. W trakcie testu okazało się, że supersamochód z aluminium jest… zaskakująco spokojny!
Limuzynę z klasy premium może kupić każdy, kto ma zasobny portfel lub wysoką zdolność kredytową. Jednak aby stać się właścicielem kontynuacji legendy najsławniejszych samochodów spod znaku szewronów, potrzeba czegoś więcej.
Mimo że kosztuje ponad 200 tysięcy złotych, jest propozycją dla tych, którzy… nie lubią przepłacać. Empirycznie udowodniliśmy, że wystarczy pozbawić go oznaczeń, by został uznany za produkt znacznie bardziej renomowanych marek.
Można ją mieć za 39 900 złotych. Jest produkowana w czeskich Nosovicach. Została objęta 7-letnią gwarancją. Zaletą samochodu, który właśnie wjeżdża na polski rynek, są także ciekawe linie nadwozia oraz bardzo przestronne wnętrze.
Jeżeli istniałaby filozofia geometryczna, to Fiat Qubo byłby idealnym przykładem na jej praktyczne wykorzystanie. A ile wspólnego ma ten zielony samochodzik z figurą geometryczną. Więcej niż mogło by się wydawać.
Polskę dzieli od Syberii około 10 tysięcy kilometrów. Taki dystans testowy Colt pokonał w trzy miesiące. O krainie chłodów wspominamy nie bez przyczyny. W trakcie testu miejskie Mitsubishi musiało stawić czoła ekstremalnym mrozom, które sięgały nawet -24 stopni Celsjusza.